Chcąc korzystać nieco z życia lub chociażby zaocznie studiować musiałbym mieć jakieś środki. Musiałem zacząć szukać jakiegoś źródła dochodu. Inaczej być nie mogło . Ciężko było znaleźć coś odpowiedniego co nie kolidowałoby ze studiowaniem. Postanowiłem udać się do urzędu w Międzychodzie. Wrzesień był bardzo ładny . Rano wpadłem do swojej byłej szkoły. Pogadałem tam ze znajomymi mi osobami . Z uwagi na sporą kolejkę na korytarzu musiałem sobie dłużej poczekać. Normalnie zaczęło mi się dłużyć . Przede mną był w dalszym ciągu pokaźny ciąg ludzi pragnących coś załatwić. Nie uśmiechało mi się spędzać większość dnia w urzędzie. Jedyne co mnie tam przetrzymywało to chęć zdobycia jakieś pracy zgodnej z moimi zainteresowaniami . Czekałem tak przez dłuższy czas patrząc jak kolejka się zmniejsza. W końcu przyszedł czas na mnie. Wszedłem do pokoju nr.12. Wyjaśniłem pokrótce w jakiej sprawie przybyłem . Podały mi ankietę, którą wypełniłem na korytarzu. W międzyczasie zdążyły wejść jakieś inne osoby. Całe szczęście wziąłem ze sobą podstawowe dokumenty pokroju dowodu osobistego i NIP-u. Dzięki temu nie traciłem swojego cennego czasu. W końcu udało mi się wejść ponownie do pokoju i oddać wypisaną przeze mnie ankietę. (więcej…)