Afterparty na stanicy

2010
01.29

Pierwszą rzeczą jaką uczyniłem po powrocie z Woodstocku było położenie się do łóżka .  Odespałem całe 3 przebalowane dni  leżąc tym samym do późnego południa. Oj…dawno tak wyspany się nie czułem. Zaraz po wstaniu na nogi spędziłem dłuższą chwilę na kąpieli. Ogólnie posiadałem  świetne  wspomnienia po festiwalu.  Obiecałem sobie, że  w przyszłym  roku  również  pojawię się na Woodstocku. Złożoną w duchu obietnicę wypełniłem w całości. Organizacja przysporzyła więcej  problemów , ale o tym może później.  Pozostało mi czekać na odpowiedź z uczelni w związku z przyjęciem mnie na uczelnię . Większość moich znajomych pochwaliła się na forum, gdzie konkretnie się dostali. Oni w sumie wcześniej wszystko wysłali, kiedy się ociągałem z tym osobiście.   Forum Woodstockowe działało jeszcze po samym Woodstocku . Każdy dzielił się ze swoimi wspomnieniami z wydarzenia. Umówiliśmy się na spotkanie w grupie połuctokowej. Nasze spotkanie było pierwszym takim afterparty.  Odbyło się ono na stanicy .  Boguś zobowiązał się każdemu przegrać zdjęcia, co mnie bardzo  usatysfakcjonowało . Na spotkaniu obecni byli Longer, jego siostra, Asia i Marta nie licząc mnie i Bogusia.

20071107184821

Wraz ze wspomnianym Longerem i Bogusiem poszliśmy do żabki.  Pierwszy wpadł stały klient w żabce, czyli Longerius. To on otworzył drzwi szklane,  by  znaleźć się w środku i kupić wino. Konkretnie nie komandosa, tylko Platona. My z Bogusiem nabyliśmy parę lechów i udaliśmy się z powrotem na stanice.  Spotkanie było ciekawe. Longer rzucił jakimś czarnym humorem co wywołało tylko dłuższy ból brzucha spowodowany śmiechotokiem.  W sumie o czymś zajmującym opowiadaliśmy, ale po upływie prawie 2 lat ciężko mi powiedzieć na jaki temat. Siedziałem w Międzychodzie już jakiś czas.  Spojrzałem na zegarek i zaświtało mi w głowie, że zaraz autobus do domu mi ucieknie . Najgorsze jest to, że zapomniałem wziąć kasy. Całe szczęście Natalia, Boguś i Asia zrobili zrzutę i dzięki ich pomocy miałem na bilet powrotny. Biegiem dosłownie ruszyłem na plac Kościuszki. Na ostatnią chwilą zdążyłem na autobus.

Tags: , , , , ,

Your Reply